Boosty produkty

Boosty Foods na wzdęcia? Szczera opinia dietetyka

Przyznam szczerze: zielonych proszków bałam się przez lata. Moje wcześniejsze przygody ze spiruliną kończyły się tak samo – przerażona smakiem dodawałam ją w popłochu do koktajli, byle zużyć przed terminem ważności. Do pierwszego koktajlu z Boosty podchodziłam więc z podobnym nastawieniem. I okazało się, że nie jest tak źle. Poniżej moja recenzja: skład pod lupą dietetyka, smak, cena i – co najważniejsze – dla kogo ten produkt naprawdę się sprawdzi.

Boosty Foods – zielony proszek z 9 superfoods, opakowanie
Boosty – greens powder z 9 superfoods w codziennej porcji.

Co to jest Boosty?

Boosty to zielony proszek (tzw. greens powder) złożony z 9 superfoods. Producent, polska firma Boostyfoods z Warszawy, pozycjonuje go jako codzienną bazę wspierającą zdrowie jelit – z obietnicami łagodzenia wzdęć, wsparcia trawienia, hamowania apetytu i zwiększenia energii.

Sposób użycia jest banalny: jedna miarka proszku na ok. 200 ml wody. Do wyboru są dwa smaki – oryginalny oraz czarna porzeczka + baobab.

Skład Boosty – ile czego jest w porcji?

Tu przechodzimy do konkretów. Jedna porcja dostarcza łącznie 7000 mg (7 g) składników aktywnych. W tabeli poniżej podaję dokładne ilości i – co ważniejsze – moją ocenę, czy to dużo, czy mało na tle dawek stosowanych w badaniach.

SkładnikIlośćOcena dietetyka
Spirulina 1630 mg umiarkowana W badaniach stosuje się zwykle 1–8 g dziennie. To dolna granica – sensowna, ale nie „terapeutyczna”.
Trawa jęczmienna 1345 mg umiarkowana Solidny udział, choć typowe porcje młodego jęczmienia to 3–10 g.
Trawa pszeniczna 1162 mg umiarkowana Podobnie – realny wkład chlorofilu, ale poniżej dawek z badań.
Moringa 1120 mg umiarkowana Badania nad moringą operują raczej na 1,5–6 g.
Inulina (z agawy) 875 mg niska Efekt prebiotyczny w badaniach obserwuje się zwykle od ok. 5 g. To dodatek, nie realna dawka prebiotyku.
Chlorella 287 mg niska Typowe dawki to 3–5 g. Tu ilość raczej symboliczna.
Matcha 231 mg niska Standardowa porcja matchy to 1–2 g, czyli kilka razy więcej. Miły dodatek smakowy i antyoksydacyjny.
Jagody acai 175 mg niska Ilość symboliczna, ale wnosi ciekawy profil antyoksydantów.
Jarmuż 175 mg niska To ułamek porcji świeżego jarmużu – bardziej „akcent” niż realny wkład warzywny.

Mój wniosek ze składu: Boosty to klasyczny greens blend – jego siłą jest różnorodność składników i chlorofil, a nie wysokie dawki pojedynczych surowców. Żaden ze składników nie występuje w ilości, którą nazwałabym terapeutyczną. I to jest OK, o ile wiemy, czego się spodziewać: to codzienny dodatek antyoksydacyjny, a nie suplement „leczący” konkretny problem.

Zielony proszek Boosty z bliska
Kolor proszku jest zielono-lekko brunatny, nie jasnozielony.

Smak – czyli największa obawa

Zacznę od tego, co najważniejsze dla większości osób: nie smakuje glonami. I to jest ogromna ulga, bo właśnie ten „akwariowy” posmak zniechęcił mnie kiedyś do spiruliny.

Kolor jest zielono-lekko brunatny – nie taki jasny, apetycznie zielony, jakiego można się spodziewać po zdjęciach. Jeśli rozrobisz proszek w większej ilości wody, np. 300 ml zamiast 200, smak robi się zdecydowanie znośniejszy.

W smaku wyraźnie czuć młody jęczmień, wyczuwalne są też jagody acai – mało popularne w Polsce, a szkoda. Cieszy mnie dodatek matchy i inuliny. Myślę, że to właśnie cały ten mix składników sprawia, że nie ma tu jednego nachalnego posmaku. Ogólnie: smak jest w porządku. Trochę jak zielona trawa, ale bez goryczy i bez rybiego posmaku.

Który smak wybrać? Moim zdaniem wersja czarna porzeczka + baobab jest zdecydowanie smaczniejsza od oryginalnej. Jeśli obawiasz się smaku zielonych proszków, zacznij właśnie od niej.

Boosty rozrobiony w kubku z wodą
Rozrobiony w ok. 300 ml wody smakuje zdecydowanie łagodniej.

Co jest w zestawie?

Przy większych zestawach producent dorzuca dodatki i akurat te akurat są sensowne, a nie „na doczepkę”:

  • Szklana butelka – naprawdę przydatna, bo proszek świetnie się w niej rozpuszcza. Używam jej regularnie.
  • Witamina D3 + K2 – w kroplach, można ją wkropić od razu do koktajlu. Dwa w jednym: zielony proszek i witamina D w jednym kroku.
  • E-book z przepisami – miły dodatek na start.
Zestaw Boosty – proszek, witamina D3+K2 i szklana butelka
W zestawach znajdziesz też witaminę D3+K2 i szklaną butelkę.

Dla kogo jest Boosty? Moja opinia jako dietetyka

Tu powiem coś, co może się różnić od opisu producenta – ale uważam, że to najuczciwsze, co mogę napisać.

Czasami czytam opinie, że Boosty źle wpłynął na dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Zwykle kupują go osoby liczące na pomoc na wzdęcia – i tu tkwi nieporozumienie. Jako specjalistka uważam, że to nie jest produkt, który ma pomóc na wzdęcia.

Widzę go raczej jako produkt bogaty w antyoksydanty i zielony chlorofil. Dlatego poleciłabym go osobom, które mają problem z jedzeniem warzyw albo często stołują się w fast foodach – jako sposób na „przemycenie” odrobiny zielonego, zanim zaczną regularnie sięgać po większe ilości warzyw.

⚠️ Ważne przy IBS i SIBO: inulina to fruktan, czyli składnik wysoko-FODMAP. U osób z zespołem jelita drażliwego lub SIBO może wzdęcia wręcz nasilać, a nie łagodzić. Dawka 875 mg jest niewielka i większość osób ją zniesie, ale jeśli jesteś na diecie low FODMAP – wprowadź produkt ostrożnie i obserwuj reakcję.

Dwie rzeczy, które warto sobie poukładać

„Detoksykacja”. Producent opisuje chlorellę i trawy jako wspomagające detoks. Warto pamiętać, że organizm oczyszcza się sam – przez wątrobę i nerki – a oświadczenia o „detoksie” nie są zatwierdzone przez EFSA. To nie znaczy, że składniki są bezwartościowe; chlorofil i antyoksydanty mają sens. Chodzi tylko o to, żeby nie oczekiwać efektu „oczyszczenia organizmu”.

Greens nie zastępują warzyw. 7 g proszku to nie to samo, co porcja warzyw – brakuje objętości, sytości i realnej ilości błonnika. Traktuj Boosty jako uzupełnienie, nie zamiennik. To zresztą dokładnie ten scenariusz, w którym go polecam: dla osób, które warzyw jedzą naprawdę mało.

Miarka zielonego proszku Boosty na łyżeczce
Jedna miarka proszku to 7 g składników aktywnych.

Kiedy pić Boosty?

To kwestia indywidualna, ale ja polecam w trakcie śniadania lub zaraz po nim. Przyjęcie zielonego proszku razem z posiłkiem jest łagodniejsze dla żołądka, a przy okazji łatwiej wpleść go w stały rytuał – co przy takich produktach ma największe znaczenie.

Zielony shake z proszkiem Boosty
Boosty sprawdza się też w koktajlach i smoothie.

Plusy i minusy

✓ Plusy
  • Nie smakuje glonami – żadnego rybiego czy „akwariowego” posmaku
  • Duża różnorodność składników (9 superfoods, 7 g w porcji)
  • Wyczuwalne acai i młody jęczmień, dodatek matchy
  • Bez goryczy, smak w porządku – zwłaszcza porzeczka + baobab
  • Szklana butelka w zestawie, w której proszek świetnie się rozpuszcza
  • Witamina D3 + K2 gratis – dwa w jednym w porannym koktajlu
  • Wygoda: miarka, woda i gotowe
✗ Minusy
  • Dawki pojedynczych składników poniżej tych z badań
  • Inulina w niskiej dawce – to nie jest realny prebiotyk
  • Nie jest to produkt „na wzdęcia”, mimo takich oczekiwań kupujących
  • Ostrożnie przy IBS/SIBO ze względu na inulinę
  • Kolor zielono-brunatny, mniej apetyczny niż na zdjęciach
  • Cena na pierwszy rzut oka wygląda wysoko

Cena – czy to drogo?

Opakowanie kosztuje 139 zł, a w subskrypcji 119 zł. Z moim kodem rabatowym wychodzi taniej. Producent podaje, że opakowanie wystarcza na 30 dni (jedna miarka dziennie) – u mnie starcza dłużej, nawet około 2 miesięcy regularnego stosowania.

WariantCenaKoszt dnia (wg producenta)
Jednorazowo139,00 złok. 4,63 zł
Subskrypcja119,00 złok. 3,96 zł
2 opakowania + D3+K2 + e-book259,00 złok. 4,31 zł (129,50 zł/opak.)
3 opakowania + D3+K2 + butelka + e-book369,00 złok. 4,10 zł (123,00 zł/opak.)
Z moim kodem ROSLIK15taniej

Na pierwszy rzut oka 139 zł wydaje się dużo. Ale kiedy policzę, że opakowanie starcza mi na około dwa miesiące regularnego stosowania i że jest w nim naprawdę sporo składników aktywnych – cena jest w porządku i nie mogę na nią narzekać.

ℹ️ Artykuł ma charakter informacyjny i odzwierciedla moje doświadczenie – nie jest poradą medyczną. Suplement diety nie zastępuje zróżnicowanej diety i nie leczy chorób. Przy dolegliwościach jelitowych, w ciąży, podczas karmienia piersią oraz przy przyjmowaniu leków skonsultuj suplementację z lekarzem lub dietetykiem.

Najczęściej zadawane pytania

Jak smakuje Boosty?

Trochę jak zielona trawa, z wyczuwalnym młodym jęczmieniem i acai – ale bez goryczy i bez posmaku glonów. Rozrobiony w 300 ml wody smakuje zdecydowanie lepiej. Wersja czarna porzeczka + baobab jest smaczniejsza od oryginalnej.

Czy Boosty pomaga na wzdęcia?

Moim zdaniem nie jest to produkt „na wzdęcia” i nie kupowałabym go z takim oczekiwaniem. To raczej źródło antyoksydantów i chlorofilu. Zawarta w nim inulina to fruktan, który u osób z IBS lub SIBO może wzdęcia nawet nasilać.

Dla kogo jest Boosty?

Przede wszystkim dla osób, które jedzą mało warzyw lub często stołują się na mieście – jako sposób na „przemycenie” odrobiny zielonego do codziennej diety.

Kiedy najlepiej pić Boosty?

To indywidualna kwestia, ale polecam w trakcie śniadania lub zaraz po nim – jest wtedy łagodniejszy dla żołądka i łatwiej o regularność.

Czy Boosty zastąpi warzywa?

Nie. 7 g proszku nie dostarczy objętości, sytości ani ilości błonnika porównywalnej z porcją warzyw. To uzupełnienie diety, a nie zamiennik.

W czym rozpuścić Boosty?

W wodzie – producent podaje 200 ml, ale ja polecam ok. 300 ml, bo smak jest wtedy łagodniejszy. Świetnie sprawdza się też szklana butelka z zestawu oraz koktajle i smoothie.

Chcesz wypróbować Boosty?

Sprawdź aktualną ofertę i skorzystaj z mojego kodu rabatowego.

Przejdź do Boosty →
Kod rabatowy: ROSLIK15 · −15% na zakupy
Artykuł zawiera kod rabatowy / link afiliacyjny – cena dla Ciebie się nie zmienia.

📚 Źródła

  1. Boosty Foods – skład, sposób użycia i ceny produktu. boostyfoods.com
  2. Gibson GR i wsp. Expert consensus document: The International Scientific Association for Probiotics and Prebiotics (ISAPP) consensus statement on the definition and scope of prebiotics. Nat Rev Gastroenterol Hepatol. 2017;14(8):491–502.
  3. Gibson PR, Shepherd SJ. Evidence-based dietary management of functional gastrointestinal symptoms: The FODMAP approach. J Gastroenterol Hepatol. 2010;25(2):252–258.
  4. Rejestr oświadczeń zdrowotnych EFSA – brak autoryzowanych oświadczeń dotyczących „detoksykacji organizmu”.

Podobne wpisy

  • Top 10 atrakcji w Namibii

    Deadvlei, czyli Martwa Dolina to najbardziej znane miejsce w Namibii, jednak po tygodniu spędzonym tam pokuszę się o stwierdzenie, że są tam jeszcze piękniejsze miejsca. Jest to doskonały kraj żeby uciec od zgiełku, tłumów turystów i zatłoczonych miejsc. Trochę też łamie afrykańskie stereotypy, gdyż jest to kraj bardzo bezpieczny i mało zaludniony. 1. Wszechogarniająca pustka…

  • Kolagen 2000 czy 3000 daltonów? Recenzja kolagenu LABS212

    Przy kolagenach do picia najczęściej patrzy się na gramaturę i cenę. Tymczasem parametr, który realnie decyduje o tym, ile z niego skorzystasz, to masa cząsteczkowa – a o niej mówi się zaskakująco rzadko. Beauty Collagen od LABS212 ma 2000 daltonów, podczas gdy większość kolagenów na rynku około 3000. Poniżej wyjaśniam, co ten parametr oznacza, rozkładam…

  • Czy zawartość witamin w warzywach i owocach maleje?

    W warzywach i owocach jest mniej witamin niż kiedyś! Jak myślisz czy skład marchewki teraz, a 50 lat temu jest taki sam? Słyszałeś już pewnie takie stwierdzenia, że aby uzyskać wartość odżywczą jednego pomidora z lat 50, trzeba zjeść 10 obecnych pomidorów. Czy utrata wartości odżywczych w warzywach i owocach jest prawdą czy mitem? Nasze jedzenie…

  • Warsztaty zielarskie w województwie pomorskim

    Warsztaty dietetyczne i zielarskie to jeden z moich ulubionych sposobów pracy — bezpośredni kontakt z uczestnikami, wspólne odkrywanie tego, co kryje się w roślinach, i nauka przez działanie. Jako dietetyczka, zielarka i biotechnolożka łączę wiedzę naukową z praktycznym podejściem do natury i zdrowia. Prowadzę warsztaty regularnie, dla różnych grup wiekowych — od dzieci i młodzieży,…

  • Najsmaczniejsza i najzdrowsza kuchnia świata!

    Wietnam to idealne miejsce dla osób lubiących azjatycką kuchnię. Wietnamska kuchnia obfituje w różne smaki, jest aromatyczna, pełna świeżych warzyw i owoców! To co skradło moje serce to mnogość świeżych ziół dodawanych do potraw. Gwarantuję Ci, że nie będziesz chodził tam głodny, a jeżeli nie przepadasz za typowo azjatyckimi daniami możesz na ulicy kupić sobie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *